UG w Markuszowie 24-173 Markuszów ul. Marka Sobieskiego 1

Aktualnie znajdujesz się na stronie:
 
Serwis
 >> 
Historia

Kalendarium

Godzina:
a
Dziś jest: 30 kwietnia 2017
Imieniny: Balladyny, Lilli, Mariana

Pogoda na dziś

Przetłumacz stronę

Potyczka powstańcza pod Markuszowem odbyta 19 grudnia 1863 roku

Wojskami rosyjskimi w guberni lubelskiej dowodził od roku 1861 gen. Aleksander Chruszczow naczelnik wojenny oddziału lubelskiego. Był doświadczonym dowódcą. Brał udział w latach 1828-1829 w wojnie Rosji z Turcją. Podczas wojny krymskiej, w 1851 roku został wyznaczony dowódcą wołyńskiego pułku piechoty. Odznaczył się w bitwie nad Almą, uczestniczył w obronie Sewastopola. Dla spiskowców był bardzo bezwzględny, każąc ich zamykać w aresztach lub wysyłać do warszawskiej Cytadeli i twierdzy zamojskiej. Po wybuchu powstania korzystał z uprawnień udzielonych naczelnikom wojskowym przez wielkiego księcia Konstantego i konfirmował wyroki śmierci wydawane przez sąd polowy w Lublinie. Odpowiadał osobiście za wykonanie wyroków śmierci na wielu dowódcach powstania. 26 VI 1864 r. gen. Chruszczow opuścił Lublin, by objąć stanowisko pomocnika Michaiła Murawiewa, dowódcy Wojennego Okręgu Wileńskiego. Za zasługi przy tłumieniu powstania otrzymał Order Orła Białego i rozległe dobra w powiecie sandomierskim. Następnie został generał-gubernatorem Syberii Zachodniej a później nawet członkiem Rady Państwa.

Walcząca z powstańcami w Królestwie Polskim i Litwie armia rosyjska liczyła 350 tys. żołnierzy. Armia rosyjska na Lubelszczyźnie w czerwcu 1863 roku liczyła 15 000 bagnetów i szabel oraz 56 dział + garnizony w twierdzach: Zamość, Dęblin, Brześć. Oczywiście chcąc utrzymać zbuntowane ziemie pod kontrolą, Rosjanie podzielili te siły i rozlokowali je w 15 miejscowościach. Najsilniejszy garnizon utworzono w Lublinie, który składał się z 10 rot piechoty, 2,5 sotni kozaków i 8 dział. Dowódcą całego Rosyjskiego zgrupowania był gen. Chruszczow. Wyznaczył on każdemu z 15 garnizonów zadanie pilnego „zwracania uwagi" oraz „obserwowania" przydzielonych im terenów.

Tymczasem przez cały okres powstania przez oddziały powstańcze przeszło ok. 200 tys. Polaków, ale aktualnie na polu walki nie było ich więcej niż 30 tys. Dysponując takimi skromnymi siłami, przy brakach w uzbrojeniu byli zmuszeni toczyć samotną walkę z najliczniejszą armią Europy. Połączone oddziały powstańcze nie przekraczały zazwyczaj 3 tysięcy ludzi, uzbrojonych nielicznie w broń palną i częściej w broń białą. Brakowało wszystkiego - karabinów, amunicji, a nawet żywności i ubrań. Pojedyncze partie powstańcze najczęściej liczyły po kilkaset osób i zazwyczaj mogły jedynie stosować taktykę walki szarpanej nie mogąc stanąć do otwartej walki z przeważającymi siłami rosyjskimi.

O ile w pierwszym okresie powstania inicjatywa należała do powstańców, to koniec roku 1863, po wielu klęskach powstańców, należał już całkowicie do Rosjan. Partie powstańcze były metodycznie ścigane i rozbijane jada po drugiej, brakowało ludzi i uzbrojenia pogorszyła się dla powstańców także sytuacja zaopatrzeniowa. Siły powstańcze musiały się coraz bardziej rozpraszać. Na przełomie listopada i grudnia siły dowodzącego powstańcami na Lubelszczyźnie generała Michała Heidenreicha „Kruka" udały się na północ w podlaskie, a podlegający mu majorowie Józef Leniecki i Michał Marecki udali się na południe województwa w celu zebrania czekających tam na nich ochotników i ewentualnego uzupełnienia braków w zaopatrzeniu. Z obozu założonego pod Białką na wieść o nadciągających Rosjanach udali się w stronę Garbowa, szosę lubelską przeszli pod Bogucinem i zatrzymali się na nocleg w Krężnicy.

Wiadomość o przegrupowaniach wojsk powstańczych nie umknęła uwagi dowództwa rosyjskiego, które podjęły przeciwko nim natychmiast szeroko zakrojoną koncentryczną operację. Na powstańców w Lubelskiem, aby ich objąć w kleszcze, skierowano duże siły z południa i z północy województwa. Od południa na oddziały Lenieckiego i Mareckiego ciągnęły dwie kolumny rosyjskie, jedna dość silna kolumna nadciągnęła z rejonu Kraśnika a druga pod dowództwem ppłk. Rakuzy licząca 4 roty piechoty, 2 szwadrony dragonów i baterię artylerii z Lublina.
Rosjanie odnaleźli ślady powstańców i od ranka 19 grudnia obie kolumny carskie deptały powstańcom po piętach. Wkrótce dołączyła do nich jeszcze trzecia kolumna.

Połączone oddziały powstańcze majorów Lenieckiego, Mareckiego i Gozdawy były ścigane przez carskie wojska już od Krężnicy. Powstańcy pragnąc oderwać się od depczącego im po piętach nieprzyjaciela szybkim marszem skierowali się od Krężnicy na Wąwolnicę, a później przez Drzewce na Piotrowice. Jednak za lasem w Piotrowicach, na początku wsi Góry zostali zaatakowani przez rosyjską lekką jazdę czyli huzarów. Powstańcy znaleźli się w bardzo złej sytuacji, bowiem zostali otoczeni przez trzy kolumny wroga kilkukrotnie ich przewyższającego liczebnie. W tej sytuacji dowódcy zdecydowali się na przebicie za wszelką ceną przez wrogie jednostki, aby nie dopuścić do całkowitego otoczenia i likwidacji wojsk powstańczych. Major Leniecki na pierwszą linię skierował drugą kompanię, natomiast skrzydła i druga linia zostały obstawione przez powstańczą konnicę, w rezerwie pozostawiono pozostałe cztery kompanie. Powstańcy zdołali przedrzeć się przez całą długość Gór i zostali zatrzymani dopiero w przeciwległym krańcu Gór w pobliżu Przybysławic. Utrzymując nieprzerwany ostrzał tyralierski okolicznych wzgórz powstańcy zdołali się utrzymać na pograniczu Gór i Przybysławic przez około dwie godziny. Powstańcza konnica atakowała ze wzgórz Rosjan dopiero po ich znacznym zbliżeniu do bronionych pozycji. Walka była zażarta i powstańcy nie dali się rozbić nacierającym Rosjanom.

Jednak od lewego boku pojawili się rosyjscy dragoni, zachodząc tyły i stwarzając realną groźbę rozbicia tyłów oddziałów powstańczych. Od strony Kurowa do Przybysławic nadciągnęły także znaczne siły rosyjskie (3 roty piechoty i pół szwadronu dragonów) zaalarmowane odgłosami toczących się walk. Nie chcąc dopuścić do rozbicia powstańców dowództwo polskie postanowiło natychmiast oderwać się od nieprzyjaciela. Pod osłoną ognia powstańcy rozpoczęli szybki odwrót w stronę Woli Przybysławskiej. Straty polskie wyniosły 6 zabitych, kilka osób rannych oraz 14 powstańców znalazło się w rosyjskiej niewoli. Potyczka nie zakończyła się jednak porażką powstańców i mimo bardzo dużej przewagi przeciwnika nie ulegli przeważającym regularnym siłom i zdołali się oderwać od atakujących Rosjan.

autor: Sławomir Łowczak

Wszelkie prawa zastrzezone - cytowanie artykułu tylko z podaniem źródła

 

Bibliografia:

Kieniewisz S., Powstanie styczniowe, Warszawa 1983;
Mencel T., Między powstaniami 1831-1864, [w:] Dzieje Lubelszczyzny, t. 1, pod red. T. Mencla, Warszawa 1974, s. 543-640;
Mencel T., Walenty Lewandowski i początki powstania styczniowego na Podlasiu, "Rocznik Lubelski", t. 6, 1963, s. 71-120;
Niebelski E., Zmierzch powstania styczniowego w Lubelskiem i na Podlasiu (1864-1872), [w:] Dzieje Lubelszczyzny, t. 7, pod red. J. Glińskiego, Lublin 1993;
Pać S., Powiśle puławskie w powstaniu styczniowym 1863 r., Puławy 2003
Ratajczyk L., Polska wojna partyzancka, 1863-1864,Ministerstwa Obrony Narodowej, 1966, s.177-182
Skowronek J., Powstanie styczniowe na Podlasiu, Biała Podlaska 1983;
Śladkowski W., Miejsce straceń powstańców 1863 roku w Lublinie, Lublin 1993;
Śladkowski W., Z powstania styczniowego na Lubelszczyźnie. Reportaż historyczny, "Kalendarz Lubelski", 1973, s. 130-143;
Tomczyk J., Lublin w okresie powstania styczniowego, "Rocznik Lubelski", t. 4, 1961, s. 129-170;
Tomczyk J., Organizacja cywilno-wojskowa powstania styczniowego w Lubelskiem i na Podlasiu, "Rocznik Lubelski", t. 6, 1963, s. 7-70;
Tomczyk J., Materiały źródłowe do dziejów powstania styczniowego w Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Lublinie, "Archeion", t. 40, 1964, s. 43-56;
Tomczyk J., Przywódcy powstania styczniowego w Lubelskiem i na Podlasiu. Leon Frankowski, ks. Stanisław Brzóska, Lublin 1992;
Tomczyk J., Rozkazy gen. Aleksandra Chruszczowa Naczelnika Wojennego Oddziału Lubelskiego z lat 1863-1864, "Roczniki Humanistyczne", t. 24, 1976, s. 137-194;
Zabielski L., Materiały archiwalne o udziale chłopów Lubelszczyzny w powstaniu styczniowym, "Rocznik Lubelski", t. 6, 1963, s. 215-229;
Zabielski L., Rok 1863. Czyn i tradycja, Lublin 1993;
Zabielski L., Rzeczpospolita powstańcza 1863 r., [w:] Spojrzenia w przeszłość Lubelszczyzny, pod red, K. Myślińskiego i A. A. Witusika, Lublin 1974, s. 135-150.
Zieliński S., Bitwy i potyczki 1863-1864, Rapperswil 1913

Dołączone zdjęcia:

Copyright © 
GminaMarkuszow.pl
  
| Realizacja 
evosoft