UG w Markuszowie 24-173 Markuszów ul. Marka Sobieskiego 1

Aktualnie znajdujesz się na stronie:
 
Serwis
 >> 
Turystyka

Kalendarium

Godzina:
a
Dziś jest: 20 sierpnia 2017
Imieniny: Bernarda, Sabiny, Samuela

Pogoda na dziś

Przetłumacz stronę

Przejażdżka po południowej stronie Gminy Markuszów

W trasę kolejnej wycieczki rowerowej wyruszamy spod Kościoła parafialnego Św. Józefa w Markuszowie. Przypomnijmy sobie pokrótce historie powstania tej pięknej świątyni.

KILKA FAKTÓW Z HISTORII...

Kościół parafialny został wybudowany w miejsce starego, drewnianego, chylącego się ku upadkowi kościoła pod wezwaniem św. Małgorzaty. Przez ponad pół wieku kościół ten pełnił funkcję zboru kalwińskiego. Wyznający kalwinizm Andrzej Firlej dokonał około 1557r. zaboru kościoła i udostępnił go swym współwyznawcom. Dopiero po śmierci Andrzeja, jego bratanek Jan Firlej z Dąbrownicy, podskarbi koronny wraz ze współmałżonką Gertrudą z Bnia Opalińską, córką marszałka koronnego, po nawróceniu na wiarę katolicką zwrócili kościół katolikom. Kościół stanowi budowlę jednonawową w stylu baroku lubelskiego. Przy prezbiterium są dwie zakrystie, na frontonie dwie wieże, ołtarze drewniane. Ołtarz główny - to konstrukcja barokowa z rokokową dekoracją. W ołtarzu tym są obrazy: Matki Boskiej Częstochowskiej (1920), Trójcy Świętej, Świętej Rodziny (wiek XVIII) i Miłosierdzia Bożego (1981). Dwa ołtarze boczne stoją przy tęczy: po prawej stronie - z obrazem Komunii św. Stanisława Kostki, a po lewej - z obrazem św. Franciszka z Asyżu. W nawie po prawej stronie stoi następny ołtarz z obrazem św. Antoniego, zaś po lewej stronie nawy znajduje się ołtarz z figurą Chrystusa Ukrzyżowanego. Ponadto w świątyni jest szereg zabytkowych obrazów i tablic nagrobkowych.

Pod koniec XVIII w. przez ks. Józefa Zagórskiego została wy-udowana plebania. Znajduje się ona po dzień dzisiejszy po południowej stronie kościoła parafialnego. W parku przykościelnym wśród dorodnych drzew pamiętających różne losy naszej świątyni stoi zabytkowa kapliczka z figurką Pana Jezusa.

Ruszamy na południe. Po prawej i lewej stronie mijamy dość spore gospodarstwo rybackie. Z głębi stawów dociera rechot żab, po tafli wody pływają śnieżnobiałe łabędzie. Stąd już widzimy, że ukształtowanie terenu zdecydowanie różni się od tego po północnej stronie gminy. Mijamy „kolejkę”- nasyp pozostały po kolejce wąskotorowej, która prowadziła do cukrowni w Garbowie.

Dojeżdżamy do wsi Zabłocie. Droga z pierwszeństwem prowadzi do Gór k/Markuszowa. My jednak odbijamy w prawo pozostawiając po lewej stronie drogi piękną figurkę. Mijamy Zabłocie i dojeżdżamy do Olszowca. Niektórzy twierdzą, że to najpiękniejsze tereny w naszej gminie. Chyba nie można temu zaprzeczyć Z informacji pozyskanych z różnych źródeł dowiadujemy się, że tereny Gminy Markuszow leżą na zbiegu dwóch prowincji fizjograficznych: Nizin Środkowopolskich i Wyżyny Wschodniomałopolskiej.

Polna droga prowadzi nas pod górkę, z której doskonale widać zróżnicowanie terenu. Liczne pagórki i wzniesienia malowniczo wkomponowane w krajobraz olszowieckich pól i łąk to wspaniały widok dla zmęczonych techniką oczu. Południowa część leżąca, na Płaskowyżu Nałęczowskim posiada także unikalną sieć wąwozów będących pozostałością po zlodowaceniu środkowopolskim. Wspaniałe świeże powietrze oraz malowniczy krajobraz zachęcają nas do zatrzymania się na chwilę.

Ruszamy w dalszą drogę. Mijamy rzeczkę Olszówkę. Dojeżdżamy do skrzyżowania. Skręcamy w lewo. Po obydwu stronach widzimy łany zbóż i łąki pełne czerwonych maków. Pagórkowaty teren przysparza troszeczkę trudności.

Po lewej stronie zza drzew wyłania się okazały budynek. To cel naszej wycieczki klasycystyczny pałac w Bronicach. Mimo iż pałac leży w gminie Nałęczów to jego przeszłość ściśle związana jest z historią Markuszowa. Wielu ciekawych informacji można na ten temat dowiedzieć się z książki S. Łowczaka „Burzliwa historia Markuszowa”. Z ogromnym zainteresowaniem oglądamy dookoła pałac, w którym obecnie znajduje się Archiwum Biblioteki Wojewódzkiej. Zatrzymujemy się na dłuższy odpoczynek.

Szykujemy się do drogi powrotnej. Musimy wrócić się ok. 1 km nie skręcamy jednak w drogę prowadzącą do Zabłocia, ale jedziemy prosto. Kilka podjazdów sprawia, że mimo ładnej słonecznej pogody jest nam jeszcze goręcej bardzo dobre warunki na drodze: dość dobra droga, mały ruch, piękna pogoda, niesamowite widoki za pewne przywiodą nas tutaj jeszcze nie raz.

Mijamy Olszowiec i dojeżdżamy do skrzyżowania. My jedziemy prosto, natomiast skręcając w lewo dojechać można m.in. do Kurowa.

Dojeżdżamy do wsi Kaleń. Zatrzymujemy się na chwilę na mostku. Po lewej stronie widzimy budynek – to młyn w którym okoliczni rol-nicy robią mąkę. Z ziaren zbóż które takiego uroku dodają naszej okolicy. Po prawej malowniczy widoczek rzeczka Kurówka wijąca się pośród łąk i pól naturalne zagłębienie terenu spowodowało podjęcie przez Radę Gminy decyzji o budowie zalewu – zbiornika retencyjnego, który za pewne za kilka lat będzie przywodził do Kalenia i okolic wielu turystów z Puław i Lublina.

Przed nami niewielki podjazd, mijamy Kaleń - a przed nami Łany. Przed chwilą minęliśmy dom rodzinny w którym mieszkał Jan Pocek. Zniewolony takimi widokami poeta ludowy, patron Szkoły Podstawowej w swoich wierszach wyrażał miłość do łąk i pól, do tych właśnie terenów których pięknem zachwycamy się podczas wycieczki rowerowej. Poeta pisał:

„Zapachem ziemi świeża
Kwiatami kolorowa
Rośnie moja poezja
na łąkach i na polach”

Jedziemy kilka minut widzimy plac zabaw w Łanach. Zatrzymujemy się na kilka zabaw. Plac jest ogrodzony co daje bezpieczeństwo dzieciom i spokój rodzicom. Na terenie gminy powstało kilka takich placów.

Kolejny ciekawy obiekt na naszej drodze to zabytkowy, drewniany kościół Mariawicki w Łanach. Do dzisiaj raz w miesiącu odprawiane są w nim msze.

Kończymy naszą rowerową eskapadę dojeżdżamy do kościoła parafialnego. W tym miejscu rozpoczynaliśmy naszą rowerową wycieczkę. Mimo iż gmina Markuszów jest jedną z najmniejszych w województwie lubelskim(40,4 km2) - to jednak ma najbardziej zróżnicowane walory przyrodnicze i krajobrazowe. O czym mieliśmy okazję przekonać się podczas niemalże całej trasy naszej wycieczki Zachęcamy do uprawiania turystyki rowerowej nie tylko dla ducha – oglądania zabytków, upajania się pięknem przyrody, ale przede wszystkim dla ciała, przecież sport to zdrowie!

Przygotowała: Jolanta Grygiel

Przejażdżka po południowej stronie Gminy Markuszów - zdjęcia


Copyright © 
GminaMarkuszow.pl
  
| Realizacja 
evosoft